poniedziałek, 27 lipca 2015

Jak zacząć?



Witajcie na moim blogu :)

Od jakiegoś czasu kwitł mi w głowie pomysł założenia takowego. Tytuł odnosi się do mnie, ale także i do Was.

Pytanie- jak zacząć?

No właśnie. To mój pierwszy wpis, więc jak to zrobić? A no podpowiem Wam, jak zacząć przygodę z językami. Będzie to start dla mnie, ale także i dla Was ;) Spokojnie! Ja też się stresuję.

Początki bywają trudne.

Nie da się ukryć, że podobnie jest z językiem obcym. Nasz mózg przyzwyczajony jest do brzmienia języka polskiego, ewentualnie angielskiego. Nagle, pojawia się obcy język, który może gdzieś tam zasłyszeliśmy, ale nie jest to pewne. Zupełnie inna melodia, układ głosek, dźwięków. Słowa 'jak z kosmosu'. Nigdy takich nie słyszeliśmy. Chcemy nauczyć się jakiegoś słówka, ale ciężko to idzie. Myślimy, że się do tego nie nadajemy, bo jesteśmy na przykład 'ścisłowcami'. Nie urodziliśmy się, ze specjalnym 'darem'.

Gdy byliśmy jeszcze dziećmi...

Czy od razu umieliśmy liczyć pierwiastki i ułamki? Ile razy dodawaliśmy na palcach pod stołem liczby, które teraz nie sprawiają nam kłopotu? A czy pani nauczycielka dawała nam od razu do wyliczenia funkcje? Nie! A dlaczego?

Małe kroczki.

Nie ma sensu wymyślać listy stu słówek do nauczenia na jutro już na początku nauki. Niech to będzie pięć-sześć łatwych słówek. Tyle, żeby oswoić się z brzmieniem języka. Nie uczysz się 'żeby zakuć, zdać, zapomnieć'. Nie ma ciśnienia. Najważniejsze, żebyś Ty czuł się komfortowo. To ma być przyjemność, a nie smutny obowiązek. Z czasem, możesz zwiększać liczbę słówek, i całego materiału, ale dopiero gdy będziesz czuł się na siłach.

Co na początek?

Myślę, że ten akapit rozpiszę w kilku innych postach bardziej szczegółowo. Tymczasem, w skrócie powiem: masz do wyboru naukę samodzielną lub z kimś. Każda ma swoje plusy i minusy. Jeżeli wybierasz opcję 'z kimś', to nieważne czy będzie to prywatny korepetytor, czy zajęcia w grupie- tam poprowadzą Cię co po kolei robić. Jeżeli wybierasz pierwszą opcję, to musisz wiedzieć, że jest ona nieco trudniejsza, i wymaga więcej pracy, nie pod względem samej nauki, bo nikt za Ciebie się nie nauczy, więc tu i tu na to samo musisz poświęcić tyle samo czasu. Dopiero organizacja, przy pierwszej opcji zabiera sporo czasu i energii. Sam musisz znaleźć materiały i ewentualne odpowiedzi na pytania z dziedziny gramatyki. Moja dobra rada- na początku ucz się tego, czego Ty sam chcesz. Interesujesz się sportem- weź słówka o sporcie. I tak dalej. W innych postach zrobię recenzję książek do nauki języków. Może Wam się przyda :)

Co się stanie, gdy będziemy uczyć się regularnie?

Przetestowałam to na własnej skórze wiele razy. Języki obce nie są jak jazda na rowerze- nauczysz się raz, i znasz na całe życie. Jeżeli nie używamy języka obcego, to pomału on ginie i zapominamy. Mam pocieszenie- nawet, gdy nie będziemy się uczyć długi czas, to ponowna nauka tego samego przyjdzie nam łatwiej, niż gdybyśmy uczyli się pierwszy raz.
Ale... Jeżeli uczymy się codziennie, lub chociaż kilka razy w tygodniu, byle regularnie, to nauka nawet zupełnie obcego materiału przychodzi nam z łatwością. Jeżeli jesteśmy otoczeni językiem- np. słuchamy piosenek w tym języku, oglądamy filmy, czytamy książki/ artykuły, to przysięgam, że wszystko wchodzi do głowy łatwiej bez wielkiego wysiłku.

1 komentarz:

  1. W języki obce warto inwestować swój czas i uczyć się ich z przyjemnością. Bardzo ciekawy wpis. Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń